sobota, 15 kwietnia 2017

Regularny jednodniowy post - opinia, odczucia, skutki, wrażenia.

Wczoraj minął kolejny z moich regularnie prowadzonych w piątki postów: 

Przeciągnęłam go również na dzisiaj - dodając do spożywanych płynów, mieszankę protein konopnych i lnianych otrębów.


Opinia, odczucia i wrażenia stosowania regularnie jednodniowego postu:

Powinnam tu podzielić opinię na 3 płaszczyzny: ciało, umysł, dusza :)

Fizycznie - za każdym razem odczucie głodu pojawia się rzadziej. Przy 4 poście, czyli wczorajszym nie czułam go w ogóle i postanowiłam przeciągnąć post również na dzisiaj.

  • Z pewnością zjadam na co dzień mniejsze porcje jedzenia i czuję się napełniona. 
  • Jeśli chodzi o aktywność podczas dnia postu za każdym razem jest większa. Wczoraj zrobiłam około 30 km marszobiegu z psem. Gdzie przy pierwszym poście po treningu, czułam się mocno osłabiona.
  • Zwiększona chęć przebywania na świeżym powietrzu. Sądzę, że i tak spędzam na dworze wiele godzin w tygodniu, to jednak czuję o wiele większą potrzebę doświadczania słońca

Tutaj zapraszam na prosty Challenge: 


https://web.facebook.com/groups/134088110463194/

  • Prowadzę kilka treningów dziennie i na każdym ćwiczę z moimi podopiecznymi. Zauważam szybszą regenerację - nawet po mocnym tygodniu.
  • Oczyszczanie organizmu zauważalne chociażby po jakości skóry, a mam ją problematyczną i humorzastą :)


Mentalnie - zauważalna poprawa koncentracji oraz zwiększona chęć do wykonywania zadań nawet tych zaległych. Zwiększona motywacja. Mniej stresu.

Duchowo - na pewno więcej pozytywności i lekkości bycia. Szybsze osiąganie stanu umysłu jak podczas medytacji - nawet podczas wykonywania zwykłych czynności. 

W tej chwili nie zauważam żadnych nieprzyjemnych odczuć. Oczywiście one pojawiają się jako coś nowego dla osób, które nigdy nie robiły detoksu, postu itd. Ja mam dość bogate doświadczenie z takimi praktykami i głód, zimno, gorąco czy inne odczucia nie są dla mnie odczuwalne jako nieprzyjemne.

Za miesiąc, czyli za kolejne 4 posty napiszę następną relację.

Jeśli masz jakieś pytania na temat oczyszczania, detoksu, postu czy inne - pisz do mnie śmiało na prywatnego facebooka: MONIKA TUREMKA

Dodaj do znajomych, obserwuj, będziemy w kontakcie.


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Patrzenie w Słońce - Sungazing. Tygodniowe wyzwanie.


Sungazing czyli patrzenie w słońce jest praktyką, którą poznałam kilka lat temu i postanowiłam wprowadzić w swoje życie i sprawdzić jak to jest. Jak pewnie już zauważyliście - póki czegoś nie doświadczę nie wydam o tym opinii.

Praktyka polega na patrzeniu w słońce w oparciu o kilka prostych zasad bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwa przede wszystkim dla oczu. 

Zasady bezpiecznego patrzenia w słońce:


- patrzysz w pierwszej godzinie po wschodzie słońca i w ostatniej godzinie po zachodzie słońca,


- zaczynasz od 5 sekund, i każdego dnia dodajesz kolejne 5 sekund wpatrywania,

- możesz patrzeć raz dziennie i wtedy patrzysz 10 sekund i dodajesz każdego kolejnego dnia 10 sekund,

- gdy ominiesz jeden dzień patrzenia, zaczynasz od czasu na którym skończyłeś.

Korzyści, które subiektywnie odczuwam i zauważyłam.
- więcej energii,
- niezależnie od zmian pogody, nie pojawia się tzw. zjazd energii, kiedy najczęściej wtedy sięgamy po kawę,
- po dłuższej praktyce min. ok 3 miesiące - większa ochota na surowe jedzenie - warzywa i owoce nawet w okresie zimowym,
- (ciężko to nazwać ale...) wyrównywanie aktywności, przy dużej ilości treningów siłowych - chęć na trening biegowy i jogę, przy dłuższym trenowaniu wydolności - chęć na trening siłowy itd. 
- zgodnie z powyższym, lepiej działająca intuicja (tak to można określić).

Zapraszam Ciebie na tygodniowy Challenge. Patrz w słońce zgodnie z zasadami przez tydzień :)
Zrób zdjęcie słońcu i zamieść je w komentarzu na FB pod filmem. Możesz również dołączyć do wydarzenia na FB .




piątek, 24 marca 2017

Regularny Jednodniowy Post

Tym postem postanowiłam rozpocząć nową serię artykułów o różnych praktykach zdrowotnych.
Poza standardowym dbaniem o dietę i ruch, istnieje wiele działań, które ludzie od wieków podejmują aby czuć się zdrowymi, lepszymi i żyć jak najdłużej.

Regularny Jednodniowy Post

Nie zawsze współczesna nauka potwierdza ich działania, nie zawsze współczesna nauka ma narzędzia aby to działanie wyjaśnić. Jednakże osoby, które podejmują, dla niektórych "dziwne" przedsięwzięcia wyrażają pochlebne opinie o ich efektach.

Ja jako "człowiek test" od zawsze zanim wydam osąd na jakiś temat staram się doświadczyć sprawy. W wiele rzeczy wierzę, aczkolwiek wolałabym przeżyć na własnej skórze. Tak samo było u mnie z rozpoczęciem MORSOWANIA, z zastosowaniem diety witariańskiej i wielu innych.

Regularny Jednodniowy Post

Ten wpis będzie dotyczył regularnego jednodniowego postu - czyli powstrzymywania się od jedzenia w określonym dniu. W tym przypadku będzie to piątek. Akurat wypadło zgodnie ze stosowaniem postu w wierze katolickiej. Posty często związane były z jakąś religią lub wierzeniami... ale o tym nie tym razem.

Założenia. Moje doświadczenie. Oczekiwania.
Chodzi o post jednodniowy lecz powtarzany raz w tygodniu. Mam zamiar robić go przez okres 3 miesięcy, aby mieć jakiś obraz. Tego systemu nie stosowałam nigdy, z taką regularnością. Oczywiście stosowałam posty np. jednodniowe, 3-dniowe, 7-dniowe. Natomiast były to sytuacje jednorazowe. Stosowałam regularny post jednodniowy ale podczas niego jadłam surowe warzywa i owoce. Podczas tego po prostu nie przyjmuje się stałych pokarmów.

Co do oczekiwań... Hmmm. Nie mam żadnych. Jestem otwarta na odczucia z tym związane. Z pewnością opiszę je po chociaż 4 takich piątkach.

Inspiracja
Inspiracją do podjęcia takiego działania przeze mnie są przykłady ludzi 90-cio i stu letnich, którzy regularnie poszcząc zachowują zdrowie oraz sprawność fizyczną i umysłową. 
Uważam również, że jako społeczeństwo jemy dużo i często i odczucie głodu jest przez ludzi odbierane jako coś dramatycznego, co nie powinno wystąpić nigdy. Jednakże w naturze okres niejedzenia, jest tak samo naturalny jak życie z pełnym brzuchem.




Co na to nauka? Spalenie mięśni itd.
Niedostarczanie organizmowi pożywienia, powoduje spalanie się tkanki mięśniowej i spore niedobory. Jednakże fakt ubytku, a raczej rozpoczęcia spalania masy mięśniowej ma miejsce dopiero po 48 godzinach, od nie przyjmowania pokarmu. Są również przesłania, że dopiero po 72 h taki fakt jest zauważalny w badaniach. Zatem jednodniowe posty nie mają na to wpływu.

Z drugiej strony natura wyposażyła nas w system ochrony i jak podają badania, podczas krótkiego niejedzenia, następuje wyrzut hormonu wzrostu, a także (co logiczne jeśli nic się nie je) obniżenie poziomu insuliny.

Z założeń dietetycznych
Jeśli pod uwagę będziemy brali kaloryczny bilans z całego tygodnia to nawet zwiększone spożycie kalorii w innych dniach można zrekompensować jednodniowym postem, podczas którego spożyjemy maxymalnie 200-300 kcal.



Zatem jestem dzisiaj napojona dużą ilością wody z aloesem i sokiem (zakupiony przed treningiem na siłowni: jarmuż, cytryna, banan, pomarańcza, nasiona chia). Tak to potrwa do końca dnia. Teraz gdy to piszę jest około godz.14. 


Podobny obraz

Wstałam dzisiaj przed 6.00 :) 
Prowadziłam trening personalny o 7.30.
Zrobiłam godzinkę aerobów na rowerku stacjonarnym w lekkim tempie około godz, 10.00. 
Później krótką medytację i wieczorem prowadzę kick-boxing. Obciążenie na ten dzień jest względnie nieduże.

Póki co odczucia są zmienne względem odczuwania temperatury. Raz było mi zimno a później czułam kilka razy taką falę gorąca :)

Kolejny wpis o tym poście wstawię za miesiąc. Będę wtedy w trakcie czwartego. No to tyle :)


piątek, 10 lutego 2017

80 kg wyciśnięte :) Wyciskanie Sztangi Leżąc Kobiety

Kiedyś, kiedyś, kiedyś wymyśliłam sobie, żeby wycisnąć 100 kg na ławce. 
Wtedy to było raczej abstrakcyjne marzenie, bo wyciskałam pewnie ze 30 kg :)

Gdy zakończyłam starty w kick-boxingu mocniej mogłam zająć się treningiem siłowym, który od zawsze mnie "jarał". 

Z kilku powodów:

- wynik nie zależy od sędziego :) albo coś podnosisz, albo nie. w sztukach walki albo kogoś knockoutujesz albo sędzia musi wybrać kto był lepszy. Każdy walczący wiec, że knockout nie jest pewniakiem. A co w walkach, w których knockout jest niedozwolony? :) także jasność wyniku jest jaśniejsza :D :D :D

- precyzyjnie mierzalny progres,

- odczucie mocy w ciele :)

Kilka lat przerzucam to żelastwo, przy okazji nadal oddając się innym aktywnościom ale jednak #siła zajmuje mi sporo czasu w porównaniu z resztą. 

Ostatnio 80 kg poszło w górę i sama byłam zaskoczona, że już. Że JUŻ mam tyle siły :)


Wszystko jest kwestią konsekwencji i poczucia dobrej zabawy z tego co się robi. Ciskajcie zdrowo - opłaca się :)

Zaglądajcie na mojego facebooka i instagram!

Facebook: https://www.facebook.com/girlscombat/
Instagram: http://instagram.com/monikaturemka/

Piszcie prywatnie - jeśli mogę Wam w czymś pomóc.

piątek, 6 stycznia 2017

Joł siemnako.
Z ostatniego łażenia z Barym po lesie 🌲 🌳 🌲 🌳 🌲
skleiłam filmik. 🎬🎬🎬
Obejrzyjcie :D (y) Będą #RóżoweGacie :D

#Rozkminy #NaDworze
#bushcraftPolska #outdoor #wLesie #zPsem #GCOMBAToutdoor
#RóbSwoje #MiejWyjebaneAbędzieCiDane #GCOMBAT

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Vouchery upominkowe czekają na Was.

Kto był grzeczny w tym roku powinien dostać prezent :)
Jeśli jeszcze nie wiecie co podarować swoim najbliższym, zajrzyjcie na poniższe propozycje.




Życzę Wam samych trafionych prezentów :)

czwartek, 8 grudnia 2016

75 kg - wyciskanie na klatkę :)

Zima to dla mnie czas trenowania siły i budowania masy. 
Poniżej mój ostatni wynik w wyciskaniu sztangi leżąc.
Po złamaniu ręki to jak na razie mój najlepszy wynik.


Fajnie byłoby dojechać kiedyś do setki :D
Nie boimy się ciężarów dziewczyny!

Pamiętacie moją metamorfozę?:) TRANSFORMACJA



Dobry wpis? Wciśnij lajka, udostępnij - wielkie DZIĘKI :)